Gdzie i jak uprawiać sporty zimowe?

Rozpocznie się sezon narciarski. Od tego dzielą nas już w zasadzie tylko dni. W każdej chwili wypatrywać możemy spadających płatków  śniegu, które usypią śliczne kopce na okolicznych górkach. Przygotujmy się więc do sezonu. Ktoś zapyta: co mamy robić, kiedy pogoda jest jeszcze nieodpowiednia, nawet nie wiemy kiedy spadnie śnieg, a wiązania narciarskie, buty narciarskie i narty są wciąż w piwnicy. Odpowiedź jest prosta: trzeba przygotować się do sezonu. W książkach czy internecie, znajdziemy mnóstwo zestawów ćwiczeń, które wzmocnią nasze mięśnie i polepszą naszą kondycję. Powinniśmy skupić się przede wszystkim na mięśniach ud, mięśniach łydek oraz mięśniach brzucha i ramion. To głównie z nich korzystamy kiedy jeździmy na jednej desce lub dwóch deskach. One pozwalają nam hamować, wykonywać dynamiczne skręty, amortyzować się przed upadkiem. Jeśli zadbamy o nie odpowiednio wcześniej, to gwarantowane jest, że nasza technika jazdy będzie o wiele lepsza. Poza tym kto chciałby dostać zadyszki po przejechaniu jeden raz górki. Kto chciałby zaraz iść na ławkę do baru, aby odsapnąć. Z pewnością nikt. Zima jest w końcu taka krótka, tym bardziej, że rzadko zdarzają się nam prawdziwie zimowe aury do wykorzystania.

Kiedy mamy planować urlop to najczęściej stawiamy sobie pytanie czy ma to być za granicą czy też w kraju. Wszystko oczywiście zależy od wielu czynników, które mają na decyzję zasadniczy wpływ: czy to wakacje letnie (wtedy oczywiście wygra słoneczna plaża, nie niepewne względem pogody polskie morze) czy też na przykład ferie zimowe. Jeśli te drugie, dużo zależy od naszych funduszy i tego ile chcemy przeznaczyć na wypoczynek. Nie wystarczy przecież odwiedzić snowboard sklep, na tym wydatki się nie kończą. Nawet jeżeli zaopatrzymy się we wszystko co niezbędne, a także w rzeczy dodatkowe jak bielizna termoaktywna czy kaski snowboardowe to jeszcze pozostaje kwestia zakwaterowania, wyżywienia, karnetów na zjazdy, a także spędzanie dodatkowego czasu, nie będziemy przecież jeździć na nartach czy desce przez całą dobę. Za granicą musimy liczyć się z nieco wyższymi wydatkami, jako że króluje, niestabilne na dodatek w tym momencie, euro. Z kolei dla wytrawnych narciarzy i deskarzy panują tam doskonałe warunki, czy to Słowacja czy też wysokie włoskie Alpy- mamy tam szansę na mniejsze kolejki i większą ilość śniegu. Wybierajmy więc sami- czy wolimy wydać nieco więcej i mieć lepsze warunki do zjazdów, czy też zaoszczędzić, ale męczyć się na oblodzonym szlaku.

Spontanicznie

Często ludzie narzekają,  że nie potrafią podejmować spontanicznych decyzji, martwią  się ich konsekwencjami, uważają, że tylko przemyślane decyzje mogą nam dać jakikolwiek zysk czy satysfakcję. Tymczasem czasami warto jest po prostu podążyć za głosem serca, zaufać temu co ono dyktuje, zdać się na jego podszepty. Być może rzeczywiście- czasem może być to nietrafiony strzał. Jeśli jednak chodzi o nieplanowane wyjazdy, to spontaniczność niemal zawsze wychodzi nam na dobre. Można prosto z ulicy odwiedzić narty sklep. Nie musimy oczywiście niczego kupić- możemy wyłącznie się rozejrzeć. A nuż buty narciarskie, zmobilizują nas do tego by w zimę nie nudzić się w domu, nie powodować zastoju mięśni. Lepiej wziąć pod pachę kaski narciarskie i pojechać w góry. Przecież to nie musi być długi tygodniowy wyjazd, może to być wycieczka na parę godzin, w dniu wolnym od nauki, albo takich kiedy możemy z czystym sumieniem raz odpuścić sobie zajęcia szkolne. Sami zdziwimy się jak przyjemnie jest odciąć od szarej rzeczywistości i poszusować w dół, po śniegu, poczuć wiatr we włosach. Takie spontaniczne, radosne decyzje bardzo dobrze robią na naszą psychikę- nie zastanawiajmy się więc i wsiądźmy w samochód- przygoda jest w zasięgu ręki i czeka na nas.

Specjalne parki

Czasami bywa tak, że jeździmy  gdzieś co roku. Na przykład upatrzyliśmy sobie jeden specjalny kurort na egzotycznej albo rodzimej plaży. Co roku stawiamy na ten sam domek czy tez hotel. Okazuje się jednak nagle, że… to już nie to samo i nie sprawia nam większej przyjemności. Podobnie może być jeśli co roku jeździmy na narty. Pewnego dnia staniemy na stoku i stwierdzimy, że to nie przynosi nam już takiej satysfakcji. Co więc mamy zrobić? Pożegnać na zawsze oard czy buty narciarskie? Ależ oczywiście, że nie. Spróbujmy tylko nieco innego wariantu tego sportu. Na przykład istnieją specjalne parki, gdzie usypane są przeszkody, rampy. Możemy doskonalić technikę, spróbować się w nieco bardziej ekstremalnej wersji tego sportu. Z kolei jeśli chcemy się przerzucić na coś lżejszego to najlepsze dla nas będą narty biegowe. Tutaj wiązania narciarskie są tak zbudowane byśmy mogli swobodnie unosić i opuszczać piętę. W ten sposób niejako możemy ,,,sunąć” po płaskim podłożu i podziwiać piękno przyrody. Chcemy raczej czegoś co bardziej podnosi nam ciśnienie? Może narciarstwo w Alpach, gdzie trasy ustanawiamy samodzielnie? Nie ma orczyków, instruktorów. Tylko my i śnieg. Wybierzmy sami co do nas bardziej pasuje i będzie sprawiać nam największa radość.